Tangerine Dream

Transsiberia


36,35 złbrutto

Tangerine Dream | Transsiberia

Tagi albumu: Tangerine Dream | Transsiberia, Documents, Tangerine Dream, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

AUTOR Tangerine Dream
PRODUCENT Documents
NUMER 232606
ROK WYDANIA 1998
MEDIA 1CD
OPAKOWANIE DIGIPACK 4-STRONY
Kod produktu 005776
POPULARNOŚĆ

Lista utworów

Yaroslaw Station
Smoky Karlow
Siberian Nights
Jenissei River
Baikal Sunrise
Samowar Juri
Ulan - Ude
Chingan Night
Russian Soul
The Golden Horn

Opis

Soundtrack Transsiberia to muzyczna podróż pociągiem. I to nie byle jakim, bo koleją transsyberyjską, w towarzystwie Edgara Froese i jego syna Jerome. Czy obaj muzycy naprawdę odbyli taką wędrówkę, czy też inspirowali się wyłącznie obrazem filmowym reżysera Jana Rishkowa, którego film ma stanowić pierwszą część cyklu dokumentalnego Rosyjskie serce (Russian Heart) ? No cóż, we wkładce do płyty jest zdjęcie Edgara z synem przed rosyjską lokomotywą...
Podstawą początkowych utworów jest muzyczny motyw jadącego pociągu - czy to szybkiego jak w Yaroslav Station, Siberian Nights i Bajkal Sunrise, czy wolnego w Smoky Karlow. Te "kolejowe sekwencje" są dla Tangerine Dream końca lat 90-tych tym, czym były dla nich kosmiczne pulsacje z Phaedry i Rubyconu w latach 70-tych. Nowe sekwencje to przede wszystkim miarowe basowe i perkusyjne uderzenia, dające uczucie transu, wzbogacone syntezatorowymi smaczkami. Utworów trzeba posłuchać uważnie, parę razy, aby za rytmicznym stukotem i pogwizdywaniem cyfrowych lokomotyw odkryć bogactwo elektronicznych melodii i motywów (Smoky Karlow, Siberian Nights). Podobne zabiegi stosować należy słuchając Are You Sequenced? Klausa Schulze, choć jego płyta była bardziej monotonna, w warstwach rytmicznych i melodycznych.
Odetchnąć od jazdy można nad Jenisiejem, wpatrując się w jego fale (Jenissei River), aby znów w ruchu rzucić okiem na legendarny Bajkał i napić się herbaty w czasie jazdy (Samowar Juri). Potem zapominamy o miarowym stukocie kół, urzeczeni wejściem we wschodnie krainy dawnych bezlitosnych wojowników (Ulan Ude). Muzyka brzmi jak wielki hymn dla dawno przebrzmiałej historii. Podobne rozważania snuć można obserwując szczyty Chinganu. Muzyka brzmi tu kosmicznie i nieskończenie przestrzennie, snując się leniwie, budując klimat rozmarzenia i skupienia jednocześnie. Czyżby ten powrót do dawnych brzmień spowodowany był przez legendarny dla Europejczyka Wschód? Nie mam tu na myśli Turcji, którą zachwycali się Francuzi epoki Dumasa - odaliski, haremy, fajki wodne i tym podobne bajery. Edgar Froese proponuje nam jeszcze jeden temat rozważań - rosyjska dusza (Russian Soul). Czy aby na pewno jest ona tylko tak spokojna i rozległa? A gdzie rosyjska fantazja, duma, siła i dzikość? To tak jakby powtarzać stare mity o prapolakach w białych giezłach, grających na gęślach (cokolwiek by to nie było) i chowających się po lasach, czemu przeczą archeologiczne wykopaliska i nowe tezy uczonych.
Z zamyślenia budzi nas ponowny stukot kół. To już powrót z muzycznej podróży z Tangerine Dream, wzbogaconej własną fantazją, niekoniecznie zgodną z geografią czy inna nauką. Skądś znajome dźwięki Złotego Rogu żegnają nas cichnąc powoli. No cóż, zawsze można odbyć tę podróż jeszcze raz.

Lord Rayden





Album jest najnowszą pozycją formacji Tangerine Dream. Jest to kolejna ścieżka dźwiękowa napisana tym razem do rosyjskiego filmu dokumentalnego pt. Transsiberia. Muzyka zainspirowana została niezwykle ciekawą podróżą odbytą rosyjską koleją trans syberyjską. Przejażdżka taką koleją i to w okresie mroźnej zimy musi być niesłychanie interesująca. Najwidoczniej panowie z zespołu odbyli taką podróż, która natchnęła ich do nagrania muzyki będącej odzwierciedleniem przeżytych wrażeń. Płytka jest szczerze mówiąc całkiem niezła jednak zdecydowanie za dużo na niej komercyjnego stylu lat '90-tych zespołu. Na albumie znajdziemy zarówno utwory spokojne i bardzo melancholijne takie jak Jenissei River i Russian Soul oraz kawałki z bardziej żywszym rytmem. Muzycznie krążek obfituje w ciekawe brzmienia i profesjonalnie zaaranżowane utwory i z tego powodu należą się grupie gratulacje. Minusem jest wyraźne podkreślenie niezbyt lubianego stylu grupy, który psuje wiele ostatnich dokonań Tangerine Dream.

Krystian Firlik

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Ostatnie sztuki

Wysyłamy do 1 dni
Dostawa w do punktu odbioru już od 12zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska lub Inpost.
Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas